Author Archives: centrumsztuki

Wybór oferty na : ochronę i bezpieczeństwo plenerowych imprez masowych organizowanych w sezonie letnim 2020 r. przez Centrum Sztuki w Oławie.

4 marca 2020
Centrum Sztuki w Oławie informuje, że dokonano wyboru oferty na : ochronę i bezpieczeństwo plenerowych imprez masowych organizowanych w sezonie letnim 2020 r. przez Centrum Sztuki w Oławie. Za najkorzystniejszą została wybrana oferta Firmy : EKOTRADE Sp. z o.o. , 00-712 Warszawa, ul. Melomanów 4, Przedstawicielstwo we Wrocławiu, ul. Kleczkowska 43, 50-227 Wrocław.

ZAPROSZENIE DO SKŁADANIA OFERT NA OBSŁUGĘ GASTRONOMICZNĄ PODCZAS DNI KOGUTA 2020

21 lutego 2020
Kontakt: Sylwia Nabiałczyk, tel. 71 735 15 75 wew. 12, e-mail: sekretariat@kultura.olawa.pl Obsługa gastronomiczna: WAŻNE! 04.03.2020 UZUPEŁNIENIE INFORMACJI NT. PROGRAMU IMPREZY W DN. 20.06.2020 (sobota) W GODZ. 21.00-22.45 (pomiędzy koncertami) TRANSMISJA NA ŻYWO NA TELEBIMIE PRZY SCENIE MECZU POLSKA-HISZPANIA W RAMACH MISTRZOSTW EUROPY W PIŁCE NOŻNEJ Zaproszenie do składania ofert zostało uaktualnione o ten punkt programu jak również zostały wydłużone godziny usługi.

„Piniata” pełna żartów

21 lutego 2020
Tekst: Wojciech Brusiło Abelard Giza ruszył w Polskę w trasę ze swoim programem stand-upowym: Piniata. 13 lutego wystąpił w Centrum Sztuki w Oławie i… kolejny sukces! Występ zgromadził salę pełną fanów stand-upu, którzy, sądząc po salwach śmiechu, nie zawiedli się nowym programem. I nic dziwnego. Giza udowodnił, że dobrze zrobiony stand-up rozbawi każdego. Nie tylko Abelard Autor programu nie występował jednak sam. Supportowany był przez Jakuba „Śliwę” Śliwińskiego oraz Mateusza Petryka. Choć oboje trzymali poziom, żarty były zabawne, to – jeśli mam być szczery – nie dorównują oni Gizie. W ich występach nie zabrakło jednak tego, co, moim zdaniem, najzabawniejsze w stand-upie: rozmów z publicznością. Nadawało to typowego dla tego typu imprez luzu. Ta interakcja widz-występujący powoduje, że łatwiej wczuć się w klimat. Ostatecznie chodzi o to, żeby się pośmiać, a to udało się bez wątpienia. Mistrz znów na scenie Piniata to kolejne widowisko Gizy. Po udanych Proteus Vulgaris czy Numer 3, Abelard serwuje nowy program. Nowy pod wieloma względami, bo tematyka tego materiału odbiega nieco od poprzednich. Mimo, że ponownie pojawiały się żarty i anegdotki o rodzinie czy rodzicielstwie, to wachlarz poruszanych tematów był bardzo szeroki. Klasyczny jednak był brak tabu. Abelard potrafi zrobić żart ze wszystkiego. Największe wrażenie zrobiło na mnie natomiast to, jak stand-uper przechodził od jednego wątku, do drugiego. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale przejście z tematu przemocy w związku, na kompleksy było co najmniej zaskakujące. Zrobił to tak płynnie, że nawet nie zauważyłem, kiedy zmienił temat. Podobnie jak w przypadku supportu, występ Abelarda bogaty był w kontakt z publiką. Szczególnie podczas fragmentów dotyczących związków. Tutaj pozdrawiamy Anię i Łukasza, z którymi to Giza rozmawiał chyba najczęściej. Był to po prostu Abelard w najlepszej formie. Z tej Piniaty wypadał naprawdę porządny, zabawny stand-up.

Intymnie z Anitą Lipnicka

7 lutego 2020
Tekst: Wojciech Brusiło Anita Lipnicka, wraz z początkiem lutego 2020 roku, wyruszyła w jubileuszową trasę koncertową „Intymnie”. Zaszczyt organizacji pierwszego koncertu przydał Centrum Sztuki w Oławie, gdzie odbył się on 2 lutego. Trzeba przyznać, że były to obchody 25-lecia twórczości z przytupem! Mimo, że Centrum Sztuki regularnie przyjmuję znamienitych artystów, to tak wyjątkowego wydarzenia nie było tu od dawna.  Ale po kolei… „Stawiam na różnorodność” Tak musiała pomyśleć Anita, planując tę trasę. Jak inaczej wyjaśnić taką rozmaitość utworów? Jako, że jest to jubileusz Jej twórczości, piosenkarka uraczyła widzów tekstami ze wszystkich etapów swojej kariery. Po za klasykami, jak Piosenka księżycowa, Wolne ptaki czy Bones of love, pojawiły się również przeboje niemające dotychczas okazji gościć na koncertowej scenie. Na uwagę zasługuje nie tylko to, co Artyści zagrali, ale również jak to zrobili. Oprawa sceniczna (o której jeszcze wspomnę), liczne anegdoty i historie Anity, smyczkowe trio i kameralność sali Centrum Sztuki – to wszystko sprawiło, że całość występu była niezwykle… intymna? Ciężko to określić. To delikatne brzmienie, dopełnione fantastyczną grą świateł, nadawało piosenkom zupełnie nowego oblicza. Nie znajdziecie tego na Youtube. To trzeba poczuć i usłyszeć na żywo. Wszystko kwitnie! Oprawa wizualna była idealnym uzupełnieniem występu. Scena zaaranżowana została na kwitnący, wiosenny ogród oświetlony blaskiem księżyca. Dodatkowo oświetlenie, zmieniające się w zależności od utworu, w połączeniu z licznymi kwiatami i roślinami tworzyły spójną całość. Bez wątpienia mnogość bodźców audiowizualnych była jedną z największych atrakcji koncertu. Zaraz po piosenkach Anity Lipnickiej oczywiście. Dzięki kameralnemu charakterowi tego występu, Artystka mogła również porozmawiać z fanami. Mieli oni okazję posłuchać o tajemnicach stojących za prezentowanymi piosenkami. Anita opowiadała nie tylko historie radosne, ale również smutne, jak odejście ojca czy rozstanie. Nadawało to głębi utworom i pozwoliło lepiej poczuć klimat danego tekstu. Pięknie i z przesłaniem Artystka i jej zespół zostali nagrodzeni gromkimi brawami wypełnionej po brzegi widowni. Gdy Muzycy ponownie wyszli na scenę, wybrzmiała między innymi zagrana na bis piosenka Tęczowa. Anita Lipnicka zapowiedziała ją, jako manifest przeciwko agresji wobec ludzi o odmiennej orientacji seksualnej oraz brakowi tolerancji dla osób inaczej wyglądających czy o innym światopoglądzie. Było to doskonałe dopełnienie tak emocjonującego występu. Swoista kropka nad „i” w słowie intymnie.